Szklarka Radnicka- Gryżyński Park Krajobrazowy


Forum - sensacje, komentarze, wiadomości


Temat: Czy wiecie, że .......

Ilośc postów w temacie: 37


wróć do forum

odpowiedz


Wiadomość

Autor

Data

Witajcie. Postanowiłem otworzyć nowy temat. Ciekawostki zawsze są czytane i lubiane. Zachęcam wszystkich do uczestnictwa i szukania ciekawostek o Szklarce i okolicach. Zaczynam od Krosna>



Kiedyś były tu winnice



Kiedy car Piotr I (1672-1725) wyruszał w końcu XVII stulecia na zachód Europy, zatrzymał się w Krośnie Odrzańskim. Spróbował miejscowego wina i od razu zaproponował mieszkańcom i winiarzom konkurs w piciu. Nieświadomi, z kim mają do czynienia, zgodzili się. Zawody trwały 17 dni, a zwyciężył oczywiście car. Gdy po jego wyjeździe mieszkańcy dowiedzieli się, kim był tajemniczy gość, karczmę, w której pito, nazwano Gospodą u Piotra (nie ma po niej śladu). Dziś po krośnieńskich winnicach zostały tylko nasłonecznione nadodrzańskie stoki.



Jak widać, w piciu rosjanie byli zawsze dobrzy. Pozdrowienia.

Mistrzu

14.06.2007 16:20

---

---

Witam ponownie. Tym razem ciekawostka pnownie z Krosna ale tym razem dawniejszego.

Choć to tylko hipoteza, wiele wskazuje na to, że Krosno Odrzańskie było miastem rozłożonym na wyspach. Dowodem na to może być wielka powódź z 1997 r. - fala zalała niżej położone tereny, zostawiając wyspy. To właśnie na nich archeolodzy odnajdowali ślady wczesnośredniowiecznego osadnictwa (głównie ceramikę). O wyspiarskim charakterze świadczą również ryciny z XVIII i XIX w. Krosno sprzed stuleci w niczym nie ustępowało holenderskim miastom z tamtego okresu - kanały, zabudowy nadbrzeżne, łodzie i żagle. A to wszystko na ziemi lubuskiej!
Historycy, analizując ryciny, doszli do wniosku, że ich autorzy popełniali zawsze ten sam błąd: żagle płaskodennych barek są nienaturalnie wielkie w porównaniu ze słabo widocznymi łodziami. Przekonanie to utrzymywało się aż do chwili, gdy w okolicach portu natrafiono na wrak XVIII-wiecznej łodzi płaskodennej. Okazało się, że po Odrze kursowały pływające domy. Odnaleziona łódź miała 34,2 m długości i 3,6 m szerokości, zabierała na pokład od 30 do 50 ton ładunków. Obrazy przedstawiają zatem rzeczywiste rozmiary jednostek. Niestety, zmierzoną i sfotografowaną łódź ponownie zakopano - koszt wydobycia z mułu i konserwacji przekroczyłby budżet województwa.

Zachęcam do szukania i publikowania innych ciekawostek.

Mistrzu

15.06.2007 21:04

Hej - zapomniałem jednego - żeby nie dostać po łapkach od GEGE (naszego internetowego guru) podaję źródło informacji:
http://serwisy.gazeta.pl/turystyka/
Pozdrowienia.

Mistrzu

15.06.2007 21:45

Zawsze, gdy tamtędy przejeżdżam to mnie ta miejscowość intryguje - Przetocznica. Tak jak w Szklarce mieliśmy hutę szkła to w Przetocznicy prawdopodobnie dawniej mbyła huta żelaza.
Podaję za www.skape.pl:

Przetocznica
2005-06-10

Wieś nad rzeką Ołobok o amorficznym układzie, powstała być może już w średniowieczu, chyba jako osada produkcyjna związana z hutnictwem, o czym świadczy niemiecka nazwa (Hammmer). Na mapie z końca XIX wieku obok nielicznych domów widać dwór oraz obiekty produkcyjne. Pierwszym znanym z przekazów właścicielem Przetocznicy był von Stöss, od którego kupił ją w roku 1570 von Kalkreuth z Pomorska. Kolejni właściciele to von Glaubitz (1602r.), von winterfeld (od 1614r.), von Lendskren (od 1617r.), von Löben (od 1690r.), von Knobelsdorf (od 1718r.), von Stosch (od 1740r.), von Zastrow (w 1853 r.). Zabudowa wsi pochodzi z 2 połowy XIX wieku i początku XX wieku.

nietety na temat huty w Szklarce nic, oprócz nazwy nie mogę naleźć. Pozdrowienia

Mistrzu

16.06.2007 18:31

Witajcie - widać, że ten temat jest zupełnie mój.
Tym razem z Krosna odrzańskiego.
Mmost na Odrze - powstał 100 lat temu z okazji dziewięćsetlecia miasta (istnienie Krosna datuje się od wzmianki w Kronice Thietmara - biskup Merseburga opisał, jak załoga warowni zatrzymała wojska cesarza Henryka II maszerujące w 1005 r. na wojnę z Bolesławem Chrobrym). Stalowy kraciak, jak go tu nazywają, zastąpił stary drewniany most. Podobno mieszkańcy nie lubili tej przeprawy - miała opinię nowoczesnego koszmarku. Mówi się, że niechęć była tak wielka, że jako pierwsza przejechała po moście fura z gnojem. Dziś most uważany jest za perłę inżynierii. Łączy płaski południowy brzeg Odry (lewy) z północnym, pagórkowatym (prawy; to na nim zakładano znane w XVII i XVIII w. winnice).

Informację podałem za; http://serwisy.gazeta.pl/turystyka/1,71717,3415547.html

Pozdrowienia z Kabulu.

Mistrzu

27.06.2007 0:37

Tym razem coś z bliższych okolic - Gryżyński Park Krajobrazowy i jego torfowiska w okolicach Gieldu.
Torfowiska niskie zajmują na terenie parku powierzchnie ponad 300 ha, osiągając w niektórych miejscach miąższość do 17 m .Obliczono, że ilość zmagazynowanej w nich wody dwukrotnie przewyższa objętość wody mieszczącą się w jez. Jelito!.

Pozdrowienia

Mistrzu

28.06.2007 0:18

Mozliwe,ze gdzies ten temat byl juz poruszany, ale nie zauwazylam.

Czy wiecie cos wiecej o hucie szkła ktora znajdowala sie na naszych ziemiach?
na polu za moim domem znaleznlismy juz pokazna kolekcje szkielek rozrywka

Luiza

29.06.2007 11:49

Zadanie dla znających język niemiecki. Na polskich stronach nic nie ma.

GEGE

29.06.2007 13:19

Założyłem nowy temat dotyczący huty szkła.
Huta szkła

Wielka prośba - sami zakładajcie nowe tematy, bo takie tasiemce źle się czyta.

GEGE

29.06.2007 13:23

Hej Luiza!! Witamy ponownie na forum. Temat jeziora Jelito poruszałem w temacie "Przyroda Szklarki ...." Nawet tam się pojawiałaś i komentowałaś.
Wracając do ciekawostek to znowu o Gryżyńskim Parku:
-Gryżyńska Rynna, która jak nazwa wskazuje w formie rozczłonkowanej rynny rozciąga się do doliny Odry. Rynna zachodnia wypełniona jest korytem rzeki „Gryżyński Potok”, torfowiskami niskimi oraz pocięta wąwozami o stromych zboczach u podnóża, których biją liczne źródła zboczowe - między wsiami Gryżyna i Grabin doliczono się ich blisko 100 !!!.

A może któreś z nich to przysłowiowe źródełko prawdy?
Pozdrowienia z miejsca, gdzie do żródełek trzeba wwiercać się na głębokość min. 120 m.

Mistrzu

30.06.2007 0:34

Witam wszystkich.
Dzięki uprzejmości Pana Cezarego Wocha uda mi się, choć na chwilę, reaktywować ten zapomniany prawie dwa lata temu temat. Prawda jest też taka, że nie szperałem nigdzie aby ten temat podtrzymać.

A teraz mała ciekawostka.
Wszysce znamy restaurację z hotelikiem (przynajmniej kiedyś) pod nazwą Młyna - dawniej Red Impulsa. Wszyscy też wiemy o pozostałościach z młyna wodnego leżące tuż obok. Nie wszyscy jednak wiedzą jak został zniszczony. Otóż młyn ten w 1945 roku niemieccy artylerzyści zniszczyli strzelając do niego pociskami zapalającymi spod Połpina. Młyn był wypełniony zbożem i chodziło o to aby nie dostało się ono w ręce Ruskich
Informacja pochodzi ze wspomnień Pana
Franciszka Kryniewieckiego który rozmawiał z jednym z tych niemieckich artylerzystów /przechwalali się.../.
Inną ciekawostką jest to, że młyn ten należał do Sycowic i może o tym jeszcze w przyszłości coś niecoś się dowiemy.
Wspomnienia Pana Kryniewieckiego zebrał i opisał Pan Cezary Woch.
Pozdrawiam i może ktoś coś z historii wyciągnie??

Mistrzu

23.03.2009 18:52

Mistrzu, wkrótce wszystko to ładnie opisze na osobnej stronie internetowej.

GEGE

23.03.2009 19:19

OK. Czekam z niecierpliwością.
Pozdrawiam

Mistrzu

23.03.2009 19:28

Wszystko zostanie opisane na oficjalnym blogu o Sycowicach

GEGE

25.03.2009 9:09

Zgadza się GEGE ale tą ciekawostkę Pan Cezary napisał mi w e-mailu i zgodził się na publikację. Mimo, że młyn należał do Sysowic to jednak ciekawostka bardziej odnosi się do Szklarki. Nie wiadomo, czy znajdzie się w materiałach na stronie Sycowic.

Mistrzu

28.03.2009 10:39

Znajdzie się wkrótce rozrywka

GEGE

28.03.2009 13:47

Witaj.
Widzę po Twojej aktywności na stronioe Sycowic, że Pan Cezary zarzucił Cię materiałami.
Czytam wszystko i czasami wtrącę komentarze.
Pozdrawiam.

Mistrzu

28.03.2009 20:15

"Drugi z braci miał pewne kłopoty zdrowotne i nie był powołany do wojska, ale pracował w fabryce produkującej części do samolotów. Fabryka ta mieściła się w Szklarce Radnickiej koło dworca kolejowego, w miejscu gdzie dzisiaj stoi kościół."
Więcej informacji na stronie o
Historia Będowa

GEGE

25.04.2009 18:20

To bardzo ciekawe wiadomości. Dawni mieszkańcy Szklarki pewnie pamiętają, że z tzw. "willi"/tego dużego budynku naprzeciwko stacji, w którym jakiś czas stało wojsko, a którego już nie ma/można było podziemnym przejściem wyjść niedaleko hydroforni. Pamiętam gdzie było to wyjście. Jako dzieci penetrowaliśmy te podziemia, chociaż rodzice nie pozwalali. Wtedy mówiono,że tymi korytarzami można dojść do Gryżyny. My wchodziliśmy niedaleko, bo się baliśmy.

Dawna Szklarkowiczka

26.04.2009 11:29

Też pamiętam te tunele ale niestety nie udało mi się tam nigdy wejść. Po prostu ciut za późno sprowadziliśmy się tam. Pamiętam jednak, że pewnego dnia zawaliła się droga pomiędzy willą a hydrofornią ukazując kawałek przejścia. Szybko jednak zostało zasypane ale widziałem i potwierdzam Twoje słowa... choć o domniemanym przejściu nie słyszałem.
I tak jak obiecałem niedługo bardzo ciekawy artykulik. Zaglądaj do nas i pisz smsy na Gryżyński Park. Na razie wciąż wygrywamy ale Park Nietoperzy postanowił wejść w szranki bojowe z nami.
Pozdrawiam.

Mistrzu

26.04.2009 13:56

Warto by było to wykorzystać jako atrakcje turystyczną. Dodając okoliczne jeziora i Gryżyński Park Krajobrazowy można Szklarkę Radnicką porównać do Mazur, które także są bogate w niemieckie budowle wojenne jak np. Wilczy Szaniec.

GEGE

26.04.2009 14:03

No tak ale te konstrukcje w Szklarce nie miały nic wspólnego z budownictwem obronnym. Boję się też, że gdy nazwiemy nasz rejon "Mazurami" to odezwie się olbrzymia fala krytyki z inne części Polski. Nawiasem mówiąc to te tunele zawsze nas korciły. Próbowaliśmy nawet, dość naiwnie, dokopywać się ich w różnych miejscach. Oczywiście nic z tego nie było ale frajdę mieliśmy.
Zaraz opublikuję pierwszą część artykułu o Szklarce, hucie i przemyśle zbrojeniowym w Szklarce.
Mam na to zgodę Pana Cezarego.
Pozdrawiam

Mistrzu

26.04.2009 15:47

Witam wszystkich.
Może nie będzie to dla niektórych ciekawostką ale dla mnie, grzebanie w internecie mające na celu znalezienie nurtujących mnie informacji, jest ciekawostką.
Swojego czasu, korespondując z Panem Cezarym Wochem poza naszym internetowym forum, przekomarzałem się z nim na temat wcześniejszych dziejów i przynależności Szklarki. Pan Cezary twierdził, że Szklarka należała kiedyś do Sycowic a ja, chciałem udowodnić mu, że nie jest tak całkiem do końca. I tak zaczęło się moje internetowe szperanie. Wspominałem już gdzieś na naszym forum, że internet, pomimo swojej wielkości i wspaniałości, wciąż nie ma w swoich archiwach wszystkich informacji. Wiele z nich jest wciąż w formie papierowej. Próbowałem odtworzyć, kiedy i jak powstawała nasza Szklarka Radnicka i coś niecoś udało mi się ustalić. Muszę przyznać, że opierając się tylko i wyłącznie na pisanych materiałach niemieckich, miałem wielki galimatias co do nazw i lokalizacji wielu osiedli, osad, wiosek w naszym najbliższym regionie. Mam tutaj na myśli tereny od Radnicy do Sycowic. Pan Cezary powiedział mi, że Szklarka nazywała się kiedyś Hammerkrug (Wolanka Sycowicka) i należała do Sycowic. Teraz mogę powiedzieć, że jest to tylko częściowa prawda.
Ale do rzeczy. Aby przedstawić trudności w nazewnictwie i lokalizacjach miejscowości muszę się nieco cofnąć do II połowy XVI wieku. Wtedy to zaczęto dzielić wsie na folwarki i okręgi leśne. W ten sposób powstawały nazwy: Folwark Górny, Dolny, Leśny, Kamienny. Do tego dodawane były konkretne nazwy miejscowości. Podział ten postępował do końca lat siedemdziesiątych XVI wieku i sprzyjał wzrostowi zamożności szlachty. Niestety nie pomógł mi w moich poszukiwaniach.
Wiemy już od Pana Cezarego, że Sycowice powstały dużo wcześniej. Ja jednak cofnąłem się do roku 1809. Wtedy to, oczywiście, mieliśmy u nas dwie główne wsie: Radnica i Sycowice. Do Sycowic w tym czasie (1809) należały jeszcze pobliskie folwarki: Eichberg, Jelad, Pinnow, Tiezow i Zizow. Do Radnicy należały: Folwark Wielka Radnica (Groß Rädnitz) i Folwark Mała Radnica (Klein Rädnitz). Jeśli chodzi o Wielką Radnicę to znalazłem informację, że oddalona jest od Radnicy o ½ mili (mila to wtedy 7.5 km). Wtedy wydawało mi się, że są to właśnie tereny dzisiejszej Szklarki. Prawie miałem rację. Natomiast nie miałem pojęcia gdzie może być i co to jest Folwark Mała Radnica.
Od 1809 do 1890 mam poważną lukę w informacjach o powstawaniu nowych miejscowości, osad, osiedli i folwarków. Następne informacje mam z roku 1895 i, niestety, wprowadziły one w mojej wiedzy wielki galimatias. Zobaczcie sami co zastałem w roku 1895:
Do Sycowic należały: Palziger Hammer, Domek Przy Szosie, Huta Szkła Sycowice, Hammerkrug i Sycowicki Młyn. Jak widać zniknęły poprzednie nazwy – może po prostu o nich nie wspomniano a może przestały istnieć?
Do Radnicy należały: Domek Przy Szosie, Niemiecki Młyn, Przetwórnia Drzewa (tartak?), Mała Radnica, Kolonia, Sycowicka Huta Szkła, Młyn Wielka Radnica.
Jako osobny zastał wydzielony Okręg Leśny Wielka Radnica, do którego należały: stacja kolejowa Wielka Radnica, Leśniczówka Będów i Leśniczówka Wielka Radnica.
Widzicie moją dezorientację? Mamy tutaj np. Hutę Szkła Sycowice należącą do Sycowic i Sycowicką Hutę Szkła należącą do Radnicy. O co tu chodzi? Czy mowa tutaj o „naszej” hucie szkła, która powstała w 1890 roku? Chyba tak ale dlaczego przypisana została do obydwu miejscowości?
Pojawiły się nazwy: Hammerkrug i Sycowicki Młyn. Ponad wszelką wątpliwość wyjaśniliśmy sobie, że Sycowicki Młyn należał do Sycowic ale co to jest Hammerkrug?? Pojawił się też Młyn Wielka Radnica, na temat którego później pospekujuę na naszym forum. Niektóre inne nazwy jestem teraz w stanie umiejscowić ale będzie to tematem mojej następnej publikacji.

Mistrzu

15.05.2009 5:18

Witam.
Nikt nic nie pisze ale widzż, że ktoś to czyta. Dobre i to.
W odpowiedzi na moje wywody powyżej Pan Cezary Woch pisze:
"Waldku!
Dwukrotnie, z ogromnym zainteresowaniem przeczytałem Twój artykuł o “Historii Szklarki”. Widać w nim wiele dylematów które są “chlebem powszednim” badacza historii…. . Jeśli poważnie podchodzisz do tego o czym piszesz, czy chcesz się dowiedzieć, dylematy te są zupełnie normalne. Pomimo najszczerszych chęci musimy nieraz kierować się po prostu intuicją… . Powracając jednak do nazewnictwa miejscowości o których piszesz można stwierdzić jedynie, że rzeczywiście, nie jest ono jednoznaczne. Co do Sycowic również funkcjonują co najmniej dwie nazwy: Leitersdorf a także Leutersdorf. Dowodem na to jest uwaga jednego z byłych mieszkańców Sycowic Pana Harry Horitza dotycząca napisu na koszulkach festynowych, odnośnie tego, że Sycowice nosiły nazwę Leutersdorf. Z drugiej jednak strony, we wszystkich polskich dokumentach najczęściej spotyka się nazwę Leitersdorf ba, w niemieckim Crossener Heimatgruse w artykułach pisanych wyłącznie przez Niemców, występuje również nazwa Leitersdorf! Jaka zatem jest prawda? W swoich poszukiwaniach w którymś z dokumentów rzeczywiście natknąłem się na nazwę Leutersdorf. Wobec powyższego zwróciłem się do archiwum akt starych w Starym Kisielinie, o wyjaśnienie tej pisowni. Odpowiedziano mi, że nie jest im ona znana. Kierując się jednak uwagą byłego mieszkańca Sycowic Pana Harry Horitza należy przyznać, że jest coś na rzeczy… . Z uwagi jednak na powszechność pisowni Leitersdorf, wydaje się słuszne pozostanie przy tej formie. Archiwum akt starych w Starym Kisieline poinformowało mnie również o tym, że pomimo, iż nazwy te występują w różnych dokumentach nie mają oni jako archiwum ich interpretacji: “Nie ma nie tylko nazwy Leutersdorf ani Leitersdorf Hammer ale i Leitersdorfer Hammerkrug”. W dalszym ciągu napisano jednak, że: “Hammerkrug to Wolanka”. Wobec powyższego, w jaki sposób należałoby odczytać nazwę Leitersdorfer Hammerkrug? Według mnie oznacza ona Wolankę Sycowicką. Skoro Wolanka to Szklarka Radnicka o czym informuje powojenny spis miejscowości, to oznacza nic innego tylko, że Leitersdorfer Hammerkrug to “Sycowicka Szklarka Radnicka”, albo jeszcze inaczej: Szklarka Radnicka należąca do Sycowic…. i to tylko tyle i aż tyle…. "

I co Wy na to? Ja postanowiłem popolemizować.

Mistrzu

18.05.2009 4:02

Ponieważ jesteśmy w temacie "Czy wiecie, że.." Chciałbym wrzucić ciekawostkę.
Czy wiecie, że w 1894 roku przy "Mostku Będowskim" od strony Szklarki, tuż przy leśnej drodze prowadzącej do Kąpielowego, po obu stronach szosy stały dwa potężne drzewa, które były na tyle charektyrystyczne, że zasłużyły sobie na miano Bramy Będowskiej i zostały zaznaczone na mapie.
Zapewne to one dały początek pięknej alei lipowej, którą teraz możemy podziwiać od mostku do skrzyżowania z szosą Sulechów-Krosno.

Mistrzu

18.05.2009 4:31

Trochę dla odmiany napiszę o czymś innym.

Wielokrotnie w naszych tekstach pojawia się nazwa Stacja Kolejowa Radnica. Pomyślałem sobie: kiedy zastała wybudowana? I postanowiłem poszukać. Ku mojemu zaskoczeniu było to najłatwiejsze zadanie, z jakim się spotkałem grzebiąc w historii Szklarki. Poczytajcie więc o linii kolejowej nr 273 zwanej „nadodrzańską”.
Linia kolejowa nr 273 – linia kolejowa łącząca Wrocław ze Szczecinem przez Wołów, Głogów, Nową Sól, Zieloną Górę, Rzepin, Kostrzyn nad Odrą i Gryfino. Położona w granicach trzech województw: dolnośląskiego, lubuskiego i zachodniopomorskiego oraz na obszarze Oddziałów Regionalnych PKP PLK: we Wrocławiu, w Poznaniu i w Szczecinie
Budowę linii nadodrzańskiej prowadziło Breslau-Schweidnitz-Freiburger Eisenbahn-Gesellschaft (BFE), czyli Towarzystwo Kolei Żelaznej Wrocławsko-Świdnicko-Świebodzickiej. Zanim powstał pierwszy odcinek obecnej linii 273, w 1856 r. BFE wybudowało tory łączące swoją pierwszą linię (Wrocław-Świebodzice), węzłem w Jaworzynie Śląskiej z linią Kolei Dolnośląsko-Marchijskiej (Wrocław-Berlin) z węzłem w Legnicy. Pierwotnie więc linia zaczynała się w Legnicy. Od końca lat 60. XIX wieku otwierano kolejne odcinki linii nadodrzańskiej:
• grudzień 1869 r. z Legnicy do Lubina Górniczego,
• styczeń 1871 r. do Rudnej Gwizdanowa,
• październik 1871 r. do Czerwieńska,
• maj 1874 r. do Rzepina,
• styczeń 1875 r. do Kostrzyna,
• listopad 1876 r. do Chojnej
i wreszcie 15 maja 1877 r. oddano ostatni odcinek do Szczecina. W międzyczasie w sierpniu 1874 r. połączono bezpośrednio linię nadodrzańską od stacji Rudna Gwizdanów z Wrocławiem przez Wołów. Końcowymi stacjami były: Breslau-Freiburger Bahnhof (Dworzec Świebodzki) we Wrocławiu oraz Stettin-Breslauer Bahnhof (Dworzec Wrocławski) w Szczecinie (początkowo pod nazwą Stettin-Breslau-Freiburger Bahnhof).
Czyli mamy odpowiedź – stacja powstała w latach 1871 – 1874.
Linia 273 jest często nazywana "Nadodrzanką" ponieważ przez większość trasy prowadzi wzdłuż rzeki Odry. Przekracza ją pięciokrotnie (jadąc od Wrocławia. Raz przekracza także największy dopływ Odry - Wartę przy jej ujściu przed Kostrzynem. Maksymalne oddalenie torów od Odry (w linii prostej) wynosi: ok. 18 km od stacji Godków i ok. 17 km od stacji Gądków Wielki.
Jadąc ze Szczecina w kierunku Gryfina przed stacją Szczecin Podjuchy znajduje się jedyny w Polsce czynny kolejowy most zwodzony rozpięty nad rzeką Regalicą. To właśnie zburzenie tego mostu przez wycofujące się z miasta wojska III Rzeszy w 1945 r. przez kilka powojennych lat utrudniało wjazd pociągów do Szczecina. Most został odbudowany w 1949 r.
Układ torów na stacji w Czerwieńsku zmusza do tego, że pociągi jadące z/do Zielonej Góry w/z kierunku Zbąszynka i Poznania Gł. za każdym muszą zmienić kierunek jazdy (czoło pociągu) - w pociągach dalekobieżnych konieczna jest zmiana lokomotywy. Planowane jest wybudowanie obwodnicy, która omijałaby Czerwieńsk bezkolizijnie.

Mistrzu

27.05.2009 18:30

Dzięki za tę kolejową informacje - bardzo ciekawe.

Gabriela

28.05.2009 20:16

Ależ proszę bardzo Gabrielo.
Wyszukuję take drobiazgi i cieszę się, że przynajmniej Ty to czytasz.
No... może jeszcze parę osób.
Pozdrawiam.

Mistrzu

29.05.2009 8:26

Ja też czytam rozrywka

GEGE

29.05.2009 8:32

Jestem ciekawy kiedy ruszy ta inwestycja łącznicy

zniesmaczony mieszka

29.05.2009 9:25

Dzięki GEGE i Tobie. Będę więc pisał dalej.
Pozdrawiam jeszcze ciągle z Chin.

Mistrzu

29.05.2009 15:05

Witaj Chińczyku rozrywka. Ja również czytam Twoje ciekawostki, czasem też wpadam na strone Sycowic. Interesująco piszesz. pozdrawiam serdecznie..
Zapomniałabym, ciekawostki twoje przydały mi się do małego opisu naszej wsi w pracy magisterskiej. Praca skończona i obroniona rozrywka

bridgeet35

21.07.2009 14:55

Droga bridgeet35. Mamy teraz sezon ogórkowy i nic na forum się nie dzieje. Mnie w Chinach rozmiękcza upał a Was deszcze.
Bardzo się cieszę, że mam drobniutki wkład w Twoją prace i gratuluję jej obrony. Co teraz?? Lenistwo czy praca??

Mistrzu

21.07.2009 19:23

Drogi Chińczyku teraz praca, lenistwo dopiero we wrześniu.serdecznie pozdrawiam

bridgeet35

21.07.2009 23:24

aby wprowadzić nieco więcej galimatiasu do wcześniejszych nazw miejscowości chciałbym Wam powiedzieć, że na austriackiej mapie naszych rejonów, niestety w dużej skali, Radnica została nazwana "Groß Rädnitz" czyli Wielka Radnica. Wiemy jednak już, że Radnica to Radnica a Wielka Radnica to już inna miejscowość. No !... ale austriakom można wybaczyć - nie były to ich tereny.

Mistrzu

7.09.2009 5:51

Ciekaw jestem, kiedy ktoś (być może i ja) usystematyzuje wszystkie zebrane informacje na temat nazw naszych miejscowości.
Aby to nieco utrudnić chciałbym się z Wami podzielić następnymi informacjami o naszych rejonach pochodzących z lat 1921, 1933, 1934 i 1947.
Zaczynamy od roku 1921. Mapy niemieckie wyszczególniają następujące miejscowości:
- Leśniczówka Wielka Radnica (nie jest to dla nas już nic nowego),
- Stacja Kolejowa Radnica - malutka zmiana - nie jest to już Stacja Kolejowa Wielka Radnica,
- Glashütte - też nieco inaczej ponieważ mamy tutaj tylko Huta Szkła a wcześniej było Radnicka Huta Szkła ( Rädnitzer Glashütte)
- Hammerkrug Muhle - czyli Młyn Hammerkrug (znany nam jako Sycowicki Młyn)
- Leitersdorf (Sycowice) - i tutaj znalazłem niespodziankę: otóż obok zaznaczonych: dworu i leśniczówki mamy zakład pod nazwą Glashütte. Są to pierwsze zabudowania Sycowic po prawej stronie od Szklarki. Dziś nie ma po nich już śladu ale może coś o tym wie??? Może kaliś układ drzew??...
W następnym wpisie inne ciekawostki z 1934 roku.
Pozdrawiam z Chin.

Mistrzu

7.09.2009 6:43

Witam wszystkich odwiedzających nasze strony. Założyłem sobie, że następną część moich “mapowych” obserwacji napiszę wtedy, gdy moje poprzednie wypociny przeczyta 20 osób. Nie liczę na komentarze ponieważ, prawdę mówiąc, w zasadzie nie ma co komentować. Choć każde uwagi są cenne i inspirujące.
Wróćmy jednak do rzeczy. Wcześniej zobowiązałem się, że napiszę jak nazywane były nasze okoliczne wioski w roku 1934. Informacje podaję za mapami wydanymi przez Niemiecki Urząd Geodezji i Kartogtrafii w Berlinie. Jest to obecna nazwa tej instytucji.
Jeśli przeczytaliście wcześniejszy artykulik to należy powiedzieć, że przez 13 lat niewiele się zmieniło:
- Stacja Kolejowa Radnica pozostała taką jaka była
- Hammerkrug Muhle też bez zmian (Sycowicki Młyn),
- Leśniczówka Wielka Radnica – też bez zmian
- ciekawa zmiana nastąpiła w nazwie huty szkła: po raz pierwszy, na dość krótko, pojawiła się nazwa Letersdorfer Glashütte czyli Sycowicka Huta Szkła a w zamain za to Huta Szkła w Sycowicach przestała istnieć. Na mapie pozostała tylko granica zakładu w Sycowicach.
- w Sycowicach dalej widać leśniczówkę i zabudowania dworku po lewej stronie szosy Krosno- Sulechów.
I to by było, na razie, na tyle.
Pozdrawiam

Mistrzu

16.09.2009 17:30



odpowiedz





plotki • ploteczki • humor • sensacje • fakty • komentarze • wiadomości











Gryżyński Park Krajobrazowy - wiadomości, plotki, humor